Delikwent idzie do kiosku kupić gazetę i p-------y. Ja wcześniej oczywiście załatwiam kioskarza, doklejam sobie sztuczny wąs, zakładam okulary i naciągam sztuczną łysinę. Delikwent przychodzi do mnie, bierze mnie za kioskarza i mówi „Angorę i niebieskie elemy". A ja mu wtedy wypalam:
@limak87: Teoretycznie tak. Ale wolę tego nie robić. Prawdziwy nindża powinien być cierpliwy. Posiedzę tutaj, poczekam aż lista zakupujących się wypełni i wtedy to ja zacznę zakopywać.
Komentarze (4)
najlepsze
Delikwent idzie do kiosku kupić gazetę i p-------y. Ja wcześniej oczywiście załatwiam kioskarza, doklejam sobie sztuczny wąs, zakładam okulary i naciągam sztuczną łysinę. Delikwent przychodzi do mnie, bierze mnie za kioskarza i mówi „Angorę i niebieskie elemy". A ja mu wtedy wypalam:
– TO ZASADZKA, JESTEM NINDŻĄ!
edit: eee d--a nie nindża ;-)
edit: Doskonale, uśpiłem twoją czujność.