Co za z-----e g---o bez polotu i finezji. Bez żadnego ładu i składu. Bez pomysłu. Z masą bezsensownie pozaczynanych i nie kończących się wątków. Żeby nie być gołosłownym - główna bohaterka przez cały film pije dużo wody. Nieomal każda sekwencja zawiera jej picie, żłopanie, chlanie, dojenie itp. Mówię: Coś jest we wodzie, jakieś prochy może jej matka sypie, demona nią pokona, wysika kamień. Ni c---a. Po
Co za z-----e g---o bez polotu i finezji. Bez żadnego ładu i składu. Bez pomysłu. Z masą bezsensownie pozaczynanych i nie kończących się wątków. Żeby nie być gołosłownym - główna bohaterka przez cały film pije dużo wody. Nieomal każda sekwencja zawiera jej picie, żłopanie, chlanie, dojenie itp. Mówię: Coś jest we wodzie, jakieś prochy może jej matka sypie, demona nią pokona, wysika kamień. Ni c---a. Po