Chwalebna chwila, siedzę sobie jeszcze w bokserkach a tu domofon - listonosz !;o W przeciągu milisekundy ustaliłem czy coś zamawiałem ostatnio/potrąciłem kogoś/wziąłem kredyt i nie spłacałem - chyba nie - więc to na pewno wykopaczka! Prędko zarzuciłem jakieś łachy na siebie i z korytarza dobiegło pukanie do drzwi.
Uśmiechnięty jak zawsze pan listonosz wręczył mi prenumeratę oferty makro i kopertę wysłaną poleconym! Czyli moją wyczekiwaną wykopaczkę :)