Co jak co Orbana niektórzy mogą nie lubić ale coroczny pokaz 20 sierpnia nad Dunajem w Budapeszcie (Tűz és fények játéka” – gra ognia i świateł) z okazji najważniejszego święta państwowego, Dzień Świętego Istvána w tym roku był o wiele słabszy.
Zazwyczaj ciekawe opowieści z mappingiem 3d przeplatane pokazami fajerwerków dopasowanych do muzyki węgierskiej. Widać nowy rząd zarządził oszczędności i niby było tak samo ale porównując do 2025 albo 2024 to kompletnie
LukaszTV - Co jak co Orbana niektórzy mogą nie lubić ale coroczny pokaz 20 sierpnia n...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@LukaszTV: jak widac nie wiele tobie do szczęścia było potrzebne
orban zubożył społeczeństwo i ograbił je ale za to zrobił fajerwerki i pobudował jakieś stadiony i hale ku uciesze gawiedzi
  • Odpowiedz
@LukaszTV: akurat brak węgierskiego narratora nie traktowałbym jako problemu :)
Sama historia pokazana w sposób wizualny była dość oczywista. Co do pokazu dronów, to robił spore wrażenie, w porównaniu np. z Paradą Smoków w Krakowie to zupełnie inna liga.
Pirotechnika - faktycznie mogło by być ciut więcej, ale za to nadrabiali jakością.
  • Odpowiedz
@LukaszTV: sw Stefan to ten co knuł z cesarzem Henrykiem przeciw Chrobremu i ukradł mu koronę obiecana jeszcze przez poprzedniego cesarza, Ottona III, który był wielkim przyjacielem Chrobrego?
To jeszcze Polska czy już Węgry?
Nie chciałbym się dowiedzieć że ta Lipnica to nie daj Boże gdzieś na Spiszu czy Orawie, bo mapa z gabinetu Orbana sugeruje że Węgry mają roszczenia do tych części Polski.
  • Odpowiedz