Miał być detoks od mirko, ale kij, dziś kolejny raz miała miejsce sytuacja, która od zawsze mnie wkurza.
Wracam z zakupów i oczywiście musiałem spotkać jedną z tych paniusi z pieseczkiem. Pies mały ale oczywiście bardzo bojowy, a paniusia zamiast trzymać go krótko na smyczy to prawie puszcza w samopas i pies do mnie skacze. Ja się odsuwam i oczywiście nieśmiertelny komentarz: "On nie gryzie, on nie gryzie!". Nie interesuje mnie czego
Wracam z zakupów i oczywiście musiałem spotkać jedną z tych paniusi z pieseczkiem. Pies mały ale oczywiście bardzo bojowy, a paniusia zamiast trzymać go krótko na smyczy to prawie puszcza w samopas i pies do mnie skacze. Ja się odsuwam i oczywiście nieśmiertelny komentarz: "On nie gryzie, on nie gryzie!". Nie interesuje mnie czego