Mistrz coraz takty nagli i tony natęża,

A wtem puścił fałszywy akord jak syk węża,

Jak zgrzyt żelaza po szkle przejął wszystkich dreszczem

I wesołość pomięszał przeczuciem złowieszczem.

Zasmuceni, strwożeni, słuchacze zwątpili,

Czy instrument niestrojny? czy się muzyk myli?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach