MOJE PODBOJE - POCZĄTEK (PRZED TINDEREM) - JAKOŚ W 2018 ROKU

Część z was kojarzy mnie z tagu #tinder, ale zanim w ogóle dotknąłem appek randkowych, było parę historii ze starszych, jeszcze osiemnastkowych czasów. Postanowiłem opisać je po kolei, od samego początku. Lecimy chronologicznie.

Dziewczyna nr 1 (zero spotkań)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, jedna z najwazniejszych zyciowych rad jakie kiedykolwiek dostalem i podaje dalej:
Jak chcesz sprawdzic czy naprawde podobasz sie dziewczynie - nie pytaj jej "co o nas myslisz", nie kupuj kwiatow, nie pisz dlugich smsow o uczuciach, nie wyznawaj zadnej milosci. Po prostu powiedz cos glupiego. Naprawde glupiego. Najgorszego suchara jakiego znasz, jakas bzdure, debilizm na cala twarz.

Jak sie smieje - jestes w domu.
Jak sie usmiechnie z politowaniem - olej.
Jak nic - uciekaj,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szary_piksel: Raczej śmiech to nie za bardzo, prędzej gniew i zdenerwowanie wywoła to, że typiara powie co o Tobie myśli.
Trzeba baby po babsku shittestować przed wejściem w dłuższy związek, żeby wyczuć zamiary takiej.
  • Odpowiedz
mają wypisane na czołach że mają poniżej osiemnastki?


@gorobei: wiele z tych "dziewczyn poniżej osiemnastki" już ma dwucyfrowe liczniki, a niektóre są już od 4 lat w związku z jednym chłopem. Połowa z tych dziewczyn na które patrzysz pewnie jest zajęta. Nie no, żartuję, wcale tak nie jest, kobiety w szkołach średnich żyją w celibacie i wcale się z nikim nie spotykają ani nie imprezują. Kobiety relacje damsko męskie zaczynają
  • Odpowiedz
Kontekst: byłem przegrywem przez większość życia. Dziewczyny dawały sygnały, a ja stałem jak słup i analizowałem czy na pewno o mnie chodzi


@szary_piksel: Toś teraz doje[ ]bał. Ty nic nie wiesz o przegrywie, gdy ludzie - w tym płeć przeciwna - traktuje Cię jak śmiecia.
  • Odpowiedz
@szary_piksel: żeby nie było: dobrze robisz i cieszę się że ci wychodzi - ale pozycjonowanie siebie jako przegrywa to takie trochę XD.
Jakbyś poszedł na paraolimpiadę i wygrał dajmy na to bieg ludzi z jedną nogą
  • Odpowiedz
@szary_piksel: faceci są bardziej świadomi faktu, że są brzydcy. Kobiety mają znacznie bardziej zawyżoną samoocenę. Faceci, którzy są albo myślą, że są nieatrakcyjny rzadko wychodzą do ludzi, bo po prostu się wstydzą i wiedzą, że nie dostaną taryfy ulgowej w kontaktach społecznych. Kobiety, szczególnie młodsze, jeszcze nie babcie zawsze są milej przyjmowane i lepiej akceptowane więc chętniej wychodzą i się asymilują. Do baby nawet brzydkiej zawsze ktoś podbije, do faceta
  • Odpowiedz
@szary_piksel: Nie wiem jak to jest w twoim przypadku, ale też kiedyś myślałem, że się kobieta do mnie uśmiechała i to się źle skończyło. Żyjemy w specyficznych czasach. Ja osobiście dałem sobie spokój. Nie chce, żeby któraś dzwoniła na policję, bo "brzydal pomyślał za dużo". Nie chce sobie robić niepotrzebnych problemów. Jak kobieta kogoś chce to widać to, nie ma niedomówień.
  • Odpowiedz
  • 2
@gorobei: nie pozwalam sobie dopuścić do głowy myśli:
1. jestem wystarczająco przystojny, aby same typiary się mną interesowały
2. interesują się mną małolaty pomimo różnicy wieku 8 lat
  • Odpowiedz
@szary_piksel: jeśli to nie bait, to warto poczytać o teorii stylów przywiazania i o terapii schematów. Zaraz mnie tu wrogowie psychologii zjadą, ale czasami nie widzimy pewnych niezdrowych schematów, które nie jako nam sa programowane w dzieciństwie (głownie przez rodziców, jak i innych ludzi, z którymi obsujemy w dzieciństwie). Niestety te nasze nieprawdziwe przekonania o sobie ciągną się za nami latamii i przez co sami sabotujemy się później w doroslym
  • Odpowiedz
  • 2
@karokrakow: nie, to nie bait, kiedyś miałem już jedno podejście do opisania mojej historii tutaj: https://wykop.pl/ludzie/pamietnik_przegrywa, ale ostatecznie odpuściłem temat. Teraz stwierdziłem, że wrócę do tego, bo doświadczałem i doświadczam cały czas w życiu niesamowitych rzeczy, których do tej pory nie byłem nigdy w stanie "złapać". Dopiero ostatnio zagłębiając się powierzchownie w "terapię schematów" przy okazji mojej terapii CBT - przeszedłem przemianę. I teraz można powiedzieć, że jestem innym człowiekiem.
  • Odpowiedz
@mirekonfire: ja z doświadczenia wiem, że odstawianie wszystkich uzależnień jednocześnie nie wróży nic dobrego i przynosi tylko męki. ale jak dajesz radę to wielki szacun, oby tylko ten wysiłek przyniósl trwałe rezultaty. ja aktualnie 1032. dzień bez alko, 157. dzień bez beta-ketonów, 142. dzień bez syntetycznych kanna, 93. dzień bez papierosów - jak widzisz, nie wszystko naraz rzuciłem, bo bym postradał zmysły xD POWODZENIA!!!
  • Odpowiedz
@acerdell: nie musisz zmieniać wszystkiego na raz. Tak jak mówisz - powoli. Też całe życie byłam zaniedbana, ale u mnie miało to chyba inne podstawy niż u Ciebie. No, ale powoli się podnoszę i jest ok.
  • Odpowiedz