W dzieciństwie obcując z innymi ludźmi nabawiłem się lęków, większość późniejszego życia się one tylko nawarstwiały - uniemożliwiając mi przeżywanie życia, jak reszta społeczeństwa.

Wcale nie pochodzę z biednego domu, patologii też u mnie dużej nie było. Znam ludzi, którzy zdecydowanie mieli gorsze doświadczenia, ale jednak nigdy nie byli odrzucani przez społeczeństwo, w którym funkcjonowali, potrafili się zaklimatyzować, znaleźć przyjaciół, a nawet pracę.

U mnie lęki były na tyle duże, że jakakolwiek interakcja z
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirekonfire: ja z doświadczenia wiem, że odstawianie wszystkich uzależnień jednocześnie nie wróży nic dobrego i przynosi tylko męki. ale jak dajesz radę to wielki szacun, oby tylko ten wysiłek przyniósl trwałe rezultaty. ja aktualnie 1032. dzień bez alko, 157. dzień bez beta-ketonów, 142. dzień bez syntetycznych kanna, 93. dzień bez papierosów - jak widzisz, nie wszystko naraz rzuciłem, bo bym postradał zmysły xD POWODZENIA!!!
  • Odpowiedz
@acerdell: nie musisz zmieniać wszystkiego na raz. Tak jak mówisz - powoli. Też całe życie byłam zaniedbana, ale u mnie miało to chyba inne podstawy niż u Ciebie. No, ale powoli się podnoszę i jest ok.
  • Odpowiedz