Włączyłem sobie materiał o uzależnieniu od gier. Tak siedzę, odpalam fajkę za fajką i sobie myślę ile razy zdarzyło wpaść mi się w takie uzależnienie i co powodowało, że przestałem grać w takie gry. Pierwszy raz gdzie usiadłem i cały dzień mnie nie było dla świata zdarzył mi się chyba jak miałem ze 14 lat. Kolega pożyczył KoTORa i bite 14 godzin spadło tak, że nawet nie wiedziałem kiedy. Wtedy przyszła refleksja,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach