Zawsze kisnę jak widzę w Lidlu czy Netto marki typu Luxury, Premium, mające na celu sezonowo wcisnąć najgorzej zarabiającemu w europie ludowi niewolników, że mają oto do czynienia z produktami na poziomie dubajskich szejków. I wychodzi Luxury guma do żucia, krewetki, czekolada. Ktoś się na to łapie tak na serio, że produkty "luksusowe" nazywają się Luksus? W ogóle co to jest luksus, jakiś wektor od śmierci głodowej?
#sklepy #jedzenie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fnsnld: Właśnie się pytam kto odnosi. Bo to tak jest robione. Napiszą "Marka luksury to produkty wyjątkowej jakości dla wymagającego klienta", a to wygląda jak jakaś randomowa nazwa wymyślona przez sieć na własne potrzeby.
  • Odpowiedz