Od kilku dni mam jakiś gorszy czas, począwszy od koszmarów(gdzie od kilku lat nie pamiętałam swoich snów, nic mi się nie śniło), po jakieś dobijające przemyślenia i dygresje życiowe. Wczoraj tak siedziałam w domu(od poniedziałku nie pracuję) i postanowiłam że nie, ten dzień będzie przyjemny. Wzięłam psa, poszłam do mirków. Było super.
Dzisiaj zaplanowane było urodzinowe przyjęcie-niespodzianka żony przyjaciela. Od ponad roku budują się, piękna okolica, spokój i totalna cisza. Upiekłam ciasto, poszłam
Dzisiaj zaplanowane było urodzinowe przyjęcie-niespodzianka żony przyjaciela. Od ponad roku budują się, piękna okolica, spokój i totalna cisza. Upiekłam ciasto, poszłam











