Mirki, hardkor to jest jak wracasz ledwo żywy w nocy po ruchliwej szosie bez żadnych odznakow czy coś i bez hamulców Wogole,nie wiedząc czy czasem kierownica nie odpadnie bo śruba coś wypadła,auta trąbią jak opętane,a tu policja i musisz lasem jechać a oni za tobą.K---a :) na szczęście spierdzielilem ale ile nerwów rany boskie.Wyobraz sobie las ciemny w p---u a tu policja cię goni.ludzi brak strasznie do granicy nerwów,serce wali jak młot.Policja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hehe :D opowiadanie jest nieprawdziwe,jedyne co prawda było to brak odznakow i wracanie po ciemku do babci na wieś bo do domu nie da rady przez dość ruchliwa trasę.Przyznaje,głupota ale spowodowana kolega z bardzo "dobrym" zegarkiem i poczuciem humoru.
  • Odpowiedz