Sokrates umiera gdy istnieje albo gdy nie istnieje. Są to bowiem dwa okresy, jeden, w ktorym jest i żyje, oraz drugi w którym nie jest, bo nie żyje. Dlatego z konieczności musi umierać w którymś z tych okresów. A kiedy żyje, to nie umiera, niewątpliwie bowiem żyje; a gdy umarł, to znowu nie umiera, ponieważ musiałby umrzeć dwa razy, co jest niedorzeczne. Zatem Sokrates nie umiera.

#filozofia #filozofujemy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Udowodnij_albo_zamilcz: Wydaje mi się, że wszystko zależy to od założenia, które można uznać za błędne, bo Sokrates zawsze istnieje, tylko martwy lub żywy (jeśli nie mówimy o duszy, a tylko o ciele, albo o jego istnieniu w umysłach innych ludzi). Idąc tym tropem umiera przez całe swoje życie, aż do punktu kulminacyjnego, czyli stania się martwym. Ale tak naprawdę to można sobie tak rozprawiać i rozprawiać, bo sofiści to niezłe
  • Odpowiedz
Sokrates umiera gdy istnieje albo gdy nie istnieje. Są to bowiem dwa okresy, jeden, w ktorym jest i żyje, oraz drugi w którym nie jest, bo nie żyje. Dlatego z konieczności musi umierać w którymś z tych okresów. A kiedy żyje, to nie umiera, niewątpliwie bowiem żyje; a gdy umarł, to znowu nie umiera, ponieważ musiałby umrzeć dwa razy, co jest niedorzeczne. Zatem Sokrates nie umiera.

#filozofia #filozofujemy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach