śniło mi się dziś, że jakiś cygan chciał koledze ukraść rower, ale nie dał rady przeciąć zapięcia, więc tylko złośliwie spuścił powietrze w kołach - ja to widziałem, zawołałem tego kolegę, dogoniliśmy razem cygana i zaczęliśmy spuszczać mu zasłużony w------l, ale przybiegł go bronić lech wałęsa
#sny #glupiesny #chybazaduzowykopu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach