A dla mnie zawsze najlepszy był Mateja i piszę to w pełni poważnie. Małysza nie lubiłem, uważałem, że przereklamowany i to Mateja ma prawdziwy talent. Zawsze wierzyłem, że w końcu 'odpali'. A jak prowadził po pierwszej serii w Zakopanem, to prawie się posikałem ze szczęścia. W drugiej serii oczywiście skoczył po swojemu, ale i tak zawsze jak grałem w 'Skoki narciarskie 2001, zapraszam - Adam Małysz' - to dawałem sobie nick -
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ppiasq: Oczywiście.... pamiętajmy tylko to, co złe... Ale pół godziny życie w czasie przerwy między pierwszą i drugą serią w Zakopanem jak był pierwszy, to były najszczęśliwsze chwile mojego życia
  • Odpowiedz