miał być kameralny sylwester na kilka osób, ale musiałem z różnych względów "postawić na swoim" mimo, ze nie do konca mi to pasowało. więc postanowiłem zaciągnąc swojego różowego na sylwestra z moimi znajomymi. Miała być zwykła domówka na 20 osób. Okazuje się, że będzie minimum 110 osób (lista niby zamknięta, ale zawsze ktoś się przypałęta). Z czego sam będę znał 9. Trochę mnie przeraża ta perspektywa.

Oj grooles sam sobie na złość
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach