Mirki. Baba (obca baba, nie moja) na parkingu walnęła mi w moje auto. Jest wgniotka na przetłoczeniu blach nad tylnym nadkolem. Chyba lakier nie uszkodozny ale ciężko ocenić. Byłem na miejscu więc podała mi swoje dane, dane ubezpieczyciela.
No i dostałem wycenę. 1200 zł.
Auto nie jest nowe - już prawie 10 lat i ma tam jakieś uszkodzenia (np. po gradobiciu xd).

Pytanie - jest sens walczyć o większą kasę? Wziąć i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach