Nie miałem żółwiej skorupy, ale uzbroiłem się w złoty totem, diamentową zbroję, tarczę i stalowy miecz. Na tyle było mnie stać. Wziąłem do ręki mapę i popłynąłem w głąb. Niestety, przeliczyłem się i już przy końcu zabrakło mi powietrza. Szukałem rozpaczliwie kryjówki.

I wtedy pojawił się ON. Wybawienie. Znalazłem go pod wodą. Siedział sobie przy kontuarze zrobionym ze stołu kartograficznego, a swoje miejsce na dnie zrobił z otwartych drzwi, które nie przepuszczały
RGFK_PL - Nie miałem żółwiej skorupy, ale uzbroiłem się w złoty totem, diamentową zbr...

źródło: 2-10-latarnia

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach