Daniel przesiadywał nad swoim datapadem, jak to miewał w zwyczaju każdego wieczoru. Cholerne urządzenie, ciągle się zawieszało po wpisaniu przecinka w byle jakim miejscu. Najemnik westchnął, cisnąwszy datapadem w kąt. Niby wytrzymały, ale cały czas się psuł, a tak nie mogło być.
Wkrótce zajrzał do swojego personalnego terminalu, szperając po HoloNecie jak zwykle. Może tym razem dokopał się za głęboko, czytając o jakimś wycieku zdjęć pewnej senator. Wkrótce i odnalazł odpowiednie zdjęcie,
Wkrótce zajrzał do swojego personalnego terminalu, szperając po HoloNecie jak zwykle. Może tym razem dokopał się za głęboko, czytając o jakimś wycieku zdjęć pewnej senator. Wkrótce i odnalazł odpowiednie zdjęcie,


Oyage powoli kroczyła przez korytarze Senatu. W powietrzu unosiła się woń nadciągających zmian, a wraz z nimi kłopotów. Wszyscy dobrze o tym wiedzieli i radzili sobie na różne sposoby. Organizując szalone melanże, srając na pancernikach czy godząc się z faktem że wszystko upadnie rozpoczynali kariery raperów.
Senatorowie, Najemnicy a nawet Jedi szukali otuchy w tych rozrywkach, wszyscy z wyjątkiem Parany. Ona wciąż miała zadanie do wykonania, wciąż
źródło: comment_1584966526LcZ449bcC9qmpr6m7UMKqb.jpg
Pobierz