Nasza przygoda z KLM: okradziony bagaż, podrzucona Nutella(?)

Krótka historia tego co nas spotkało podczas ostatniej podróży,w sumie szczęście w nieszczęściu ze podrzucona została tylko Nutella a nie co innego. już pomijam fakt skradzionego sprzętu, ale gdyby ktoś podrzucił cos innego, mogłoby być ciekawie
z- 1
- #
- #
- #
- #
- #
- #
A co na to KLM Polska?
Zastanawiam się czy na przyszłość jest sens kupować bilety za Waszym pośrednictwem, czy korzystać z usług KLM? Czy mogę czuć się bezpiecznie? Okradziony? Dodatkowo dziwnym trafem do mojego bagażu zostało coś podrzucone? Co gdyby to były n-------i? Czy mam rozumieć ze to normalna sytuacja ze ktoś otwiera mój bagaż, wyciąga co chce i dodatkowo cos podrzuca? Czy
źródło: comment_61LmSjI1FF8XpjPN0jEDkeBDCaGSqrwR.jpg
PobierzJeśli chodzi o dalszą część to wybacz, nie rozumiem tekstu dotyczącego gwoździ i babci.
Widzisz, może inaczej postrzegamy pewne sprawy, akurat w całej sytuacji najmniejsze znaczenie ma fakt skradzionych rzeczy. Fakt wrzucenia do bagażu czegoś co nie należy do mnie jest w mojej ocenie wyraźnym naruszeniem wszelkich norm bezpieczeństwa na które nie ma żadnego wytłumaczenia, powiedz mi czy rozpatrzenie reklamacji coś zmieni w tej kwestii? Czy dzięki temu za pomocą czarodziejskiej różdżki zniknie problem podrzuconej Nutelli?
Piszesz o ograniczeniu, a w swoim poście
Oczywiście że zgłosiłem się do KLM, inną kwestią jest rozwiązanie problemu a inną ostrzeżenie innych przed