twikam
Ponad 7 lat w UK, od jakiegos czasu kontrakor IT wiec GBP sie mocno zgadza, kasiory jaka mam tera w UK to w PL na pewno w zyciu nie zobacze. Jednak czuje, ze zyciowo stoje w miejscu. Domu tu nie kupie bo drogo (i slabo z jakoscia) a jak tak to nore na zadupiu jakims, a to nie wchodzi w gre. Ale najgorszy jest jezyk. Niby mowie naprawde niezle, ale zeby cos
