Wczoraj pierwszy raz użyłem waporyzatora. Nie mogę wyjść z podziwu nad tym małym urządzeniem - wykorzystałem może 0,15 grama w dwóch "nabiciach"... i eweidentnie przesadziłem (fakt, że byłem po dwunastogodzinnym locie). Do tego nie mam efektów ubocznych jak przy wiaderku/bongosie - kaszlu, bólu głowy od substancji powstajacych podczas spalania.
Od tej pory ograniczam się do waporyzacji i kosmicznego jedzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wykopjointclub
Od tej pory ograniczam się do waporyzacji i kosmicznego jedzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wykopjointclub







źródło: comment_lfJFwdsBVdXiY6VtVTXBzEKt4Oqx5Rgn.jpg
Pobierz