Dzień IV: Tej nocy nie spałem. Przez cały czas nie mogłem zasnąć przez to uczucie jakby ktoś mnie obserwował. Rano cały zmarznięty wyszedłem z auta i szybko się domyśliłem, dlaczego miałem wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Przede mną stały 4 osoby od prawej chłopak na oko 15 lat około 170 cm wzrostu, kruczoczarne krótkie włosy i brązowe oczy, w ręku trzymał mały plecak. Kolejny był blondynem na oko miał 18 lat i 180 cm wzrostu miał też mały zarost i brązowe włosy, które były bardzo potargane. Przedostatnią postacią był dzieciak około 8 lat miał z 130cm wzrostu też był blondynem a jego twarz wyglądała jak młodsza wersja tego osiemnastolatka prawdopodobnie byli to bracia. Dzieciak kurczowo trzymał za rękę ostatnią postać. Była to dziewczyna długie aż do bioder brązowe włosy. Nie potrafiłem ocenić jej wieku miała około 170 cm. Jej oczy miały coś niezwykłego w sobie widziałem w nich dobro i wyraz współczucia. Jednak mimika twarzy sugerowała, że nie jest przyjaźnie nastawiona. Odruchowo złapałem za nóż i szybko spytałem.
-Kim jesteście i co wy tu robicie?
Osiemnastolatek
-Kim jesteście i co wy tu robicie?
Osiemnastolatek



-Bo masz wygodniejszą łazienkę.
Ja nie więżąc co właśnie usłyszałem odpowiedziałem tylko.
-AHA?