"wyjdź z piwnicy, na pewno się jakaś znajdzie, tego kwiatu jest pół światu, wszędzie można poznać nowych znajomych"
od ponad 3 lat gdy tylko robi sie ciepło wychodze jeździć na rowerze, 3-4 razy w tygodniu, zrobiłem łącznie mniej więcej 6-8 tysięcy kilometrów. naprawdę lubię to robić, można powiedzieć, że jazda na rowerze to moja pasja. żeby nie było, te kilometry nabiłem nie na drogach w lesie czy na odludziu, ale w mieście
od ponad 3 lat gdy tylko robi sie ciepło wychodze jeździć na rowerze, 3-4 razy w tygodniu, zrobiłem łącznie mniej więcej 6-8 tysięcy kilometrów. naprawdę lubię to robić, można powiedzieć, że jazda na rowerze to moja pasja. żeby nie było, te kilometry nabiłem nie na drogach w lesie czy na odludziu, ale w mieście



O moich randkowych spostrzeżeniach pisałem już wcześniej ale ta historia dobitnie o tym świadczy i daje jednostkowy przykład.
Ja " #stuleja " lat 25 miesiąc temu przestałem chodzić na randki. Poddałem się bo większość różowych pytała mnie o finanse pracę itp. zmartwiło to moją madre
Czyli innymi słowy masz żal, że wykształcona młoda kobieta nie była zainteresowana gościem lvl 25, który mieszka z matką, nie ma wykształcenia oraz (jak sam stwierdziłeś) zdolności umysłowych. Dodatkowo pracuje w mało ambitnym miejscu pracy bez realnej wizji awansu.
Niedobre kobiety, materialistki, tfu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Weź odpowiedzialność za swój przegryw to może uda Ci się coś zmienić