Czy zakup sprzętu dla edukacji musi być jakoś powiązany z konkretną osobą już na stałe? Pytam, bo dostałbym zniżkę na siebie, ale miałby to być prezent dla mojego różowego. Ona z kolei ma iPhone, ma jakieś konto w apple i właśnie zastanawiam się czy to jest jakoś tak, że na danym sprzęcie tylko ja będę mógł być zalogowany czy po prostu ona będzie go mogła na siebie skonfigurować. #apple
@PapaForge: starszy pojawił się z wyboru. Okazało się, że są świry ma wsi i zaszła potrzeba dużego psa. Przeszedł mnóstwo godzin szkoleń, jest ułożony, po prostu pies idealny. Z kolei młody to tak jak pisałem podrzutek. Były mojej kobiety chciał się jej jeszcze przypodobać i go kupił. Myślał, że taki pies to jest posłuszny bez żadnej pracy. Po tygodniu okazało się, że szczeniaczek sika po domu, gryzie co popadnie... przyjechał
TLDR: Wczoraj straciłem w kolizji samochód. Nie wezwałem policji i dziś biję się z myślami czy aby na pewno dobrze zrobiłem.
Sytuacja taka, wyjechałem spod domu do pracy, wjechałem na główną, stosunkowo wąską drogę we wsi i widziałem przed sobą sąsiada pędzącego na skuterze. Wyprzedził wlekące się przed nim auto. Ja po chwili dojechałem do tego auta, a że dalej się wlekło no to wyprzedzam... Będąc na przeciwnym pasie i cisnąc gaz auto, które wyprzedzałem też wjeżdża na ten pas. Miałem przed oczami tylko to jak brakuje mi miejsca, aby uniknąć stłuczki hamowałem i odsuwałem się na bok, ale tam było drzewo. Lewy bok, zaczynając od koła, poprzez drzwi przód i tył, a także próg, wszystko poharatane. Tamto auto nie tknięte. Ocena szkód jest taka, że zawieszenie z przodu do naprawy, bo pogięte elementy, wyjdzie minimum 800 zł. Belka między drzwiami do lekkiego naciągnięcia, drzwi i próg do wymiany. Ostatecznie może wyjść razem ze 3000 zł. Wartość auta to ze 4000 zł... chyba nie ma sensu naprawiać.
A co się właściwie stało. Samochodem jechała dziewczyna, która w zasadzie nie ma doświadczenia. Teraz miała potrzebę by dojechać do lekarza i pożyczyła wóz od rodziców. Przed nią jechał rowerzysta i dlatego zmieniła pas. Upierała się, że w sumie widziała za sobą samochód, ale stwierdziła, że może wyprzedzać, nie widziała bym miał kierunkowskaz włączony. Jej zdaniem nic źle nie zrobiła, zawsze jeździ max 40km/h, jest przyzwyczajona, że wszyscy ją zawsze wyprzedzają i dobrze pamięta jak na kursie kazali jej patrzeć w lusterka. Ja z kolei nie widziałem z jej strony żadnego zamiaru wyprzedzania i muszę przyznać też, że nie widziałem że przed nią jest rowerzysta, więc zabrałem się za wyprzedzenie.
@graulv: Masz nikłe szanse na wybronienie tego biorąc pod uwagę, że ona pewnie znajdzie "świadków". Przy takiej cenie samochodu, nawet jeśli się uda, nie będziesz zbytnio na plus. Na przyszłość kup kamerę. Przyzwoita kamera kosztuje ~300zł, i jest to pierwsza rzecz, jaką powinno się robić po zakupie auta.
Jej zdaniem nic źle nie zrobiła, zawsze jeździ max 40km/h, jest przyzwyczajona, że wszyscy ją zawsze wyprzedzają i dobrze pamięta jak na
@graulv: Sam nie wiem co o takich sytuacjach myśleć. Gdybyś pozwolił jej otrzeć się o Twoje auto, byłaby klarowniejsza sytuacja. Raz miałem podobną historię, stary dziadek mnie zepchnął, zahamowałem i uciekłem, ale wjeżdżając około 20-30km/h na krawężnik. Zrobiłem diagnostykę i sprawdzenie geometrii - nie widać było żadnych problemów... Po 3 tygodniach od akcji miałem poważną i kosztowną awarię wahacza. Auto nowe nie było więc nie miałem tego jak udowodnić, ale
W posadzce mam rurę odpływową z wanny, 50 mm. Muszę jakoś określić którędy dokładnie jest poprowadzona do odpływu. Próbowałem wlewać zimną jak i ciepłą wodę i oglądałem to na kamerze termowizyjnej, ale niestety nie było nic widać Macie jakiś sprytny pomysł na to? Zastanawiam się czy jakoś może magnesem neodymowym i czymś stalowym spróbować. Na zasadzie, że magnes na sznurku wsadziłbym w rurę, a po posadzce przesuwałbym stalowym elementem. Ma to sens?
@graulv: co do kamery puszczasz ciepłą wodę na maksa przez 2 minuty aż zacznie lecieć gorąca woda a później zmniejszasz strumień aby leciało jaknajmnijszym strumiem ale żeby niekapało i czekasz czasem nawet 30 minut. Po 30 minutach zamykasz i patrzysz kamerą czasem trzeba trochę dłużej poczekać. Co do określenia można jeszcze wpuscić kamerę i teoretycznie określić jak idsie rura. Można też założyć iż idzie najkrutszą drogą między syfonem a pionem
@graulv: jeśli potrzebowałbyś pomocy w namierzeniu wycieku to zapraszam do kontaktu ;) Zajmuję się zawodowo loklizacją wycieków, mój Insta gdzie sią zdjęcia z lokalizacji wycieków www.hydroms.pl
Jak byście rozpoczęli maila do osoby dwa razy starszej, na wysokim stanowisku, z którą jednak bylibyście na Ty. Wasze stosunki są typowo służbowe, sporadyczne. Dodatkowo jeszcze kiedyś w miarę się dogadywaliście, ale teraz te stosunki są trochę chłodne. W kopii mail ma też dotrzeć do wysoko postawionych innych osób, z którymi już na Ty nie jesteście. Ja dostałem maila, który zaczął od mojego imienia, bez żadnego cześć czy dzień dobry, po prostu:
@karolinana: dzięki. Spieszyłem się i zacząłem od Cześć, Arturze, bla bla bla... Pozdrawiam, graulv Bo w sumie skoro przeszedł ze mną na Ty to niech będzie konsekwentny.
Miałby ktoś dysponujący odrobiną czasu oraz wiedzą odnośnie #programowanie w #csharp by napisać prosty parser pliku tekstowego. Zadanie nie wydaje się bardzo skomplikowane, ap otrzebne mi to na wczoraj i nie ogarniam na tyle C# by to zrobić odpowiednio szybko. Tutaj jest plik i potrzebne informacje: https://pastebin.com/gmNu0p8n
@graulv: Chciałbym zobaczyć tę fotę na Tatromaniakach, jako swego rodzaju eksperyment społeczny. Połowa komentarzy to byłyby wyzwiska od true taterników aklimatyzujących się już przy Wodogrzmotach Mickiewicza, a druga połowa to wylew spermy do mózgu i pochwały dla wyczynu tej Pani xD
Jest tu ktoś kto wykonywał projekt tymczasowej organizacji ruchu dla drogi gminnej na potrzeby przekopania się z przyłączem wody do nowo budowanego domu? Chciałbym samemu to wykonać, bo już mam dość wydatków na budowę i zastanawiam się jak duży jest poziom skomplikowania i czy można powielić to co jest w przykładowych dokumentach w sieci.
@graulv: przekopanie tzn. przez drogę, czyli w grę wchodzi zniszczenie nawierzchni i potem naprawa? czy przepych? U mnie robili przepych najpierw od sąsiada do mnie z wodą, a potem ode mnie do niego z prądem i raczej nie było potrzeby zamykania i nowej organizacji drogi gminnej (przy czym jest to droga wewnętrzna).
@Alpha_Male: Z tego co się orientuję muszą przekopać. Złożyłem w spółce wodnej wniosek z informacją o realizacji tego przyłącza, ale zadzwonili do mnie, że muszę mieć tę zgodę na zajęcie pasa drogowego z gminy. Z kolei gmina wymaga projektu, czyli opis i mapa. W zasadzie potrzebuję zająć dwie drogi. Pierwsza to droga gminna o nawierzchni z kruszywa, a druga to już coś co ciężko nazwać drogą, ale powiedzmy, że to
#apple