Nie ma dla mnie ratunku, depresja mnie wykończy. Nie widzę dla siebie żadnej normalnej przyszłości. Nigdy nie było i nie będzie normalnie. Nie czuję już chyba nic oprócz lęku, smutku i beznadziei. Nie wiem jaką obrać drogę, wszystkie wydają się zbyt trudne do pokonania. Widzę wielu ludzi, czytam o nich, słyszę ich opowieści - są lub byli w sytuacji o wiele gorszej niż moja i wychodzili z nich, żyją dalej, walczą. Dobija

bojee_siee



