No i znow FT nie dla mnie, mialem 10bb i na bb dostalem KJs, koles bez pozycji push z 55 ;_; na flopie mialem drawa do koloru, ale nie siadło, ale i tak spoko wynik biorąc pod uwagę, że znów grałem z ticketu :v ale lekki niedosyt jest :( #p---r
1. Bądź mną lvl 4 (albo 5) 2. Nie znasz dwóch osób o takim samym imieniu. 3. Znasz jednego Pawła, jednego Dominika, jedną Olę, jedną Małgosię itd. 4. W rodzinie również żadne imię się nie powtarza 4,76 Korwin 5. Żyj w przekonaniu, że każdy człowiek na świecie ma inne imię XD
Zasady są dosyć proste. Spośród osób, które polubią (udostępnienie mile widziane) mój FP na facebooku i wyślą mi PM ze swoim nickiem na wykopie, wylosuje 3 nagrody. Chciałbym wypromować swój kanał, gdyż w niedługiej perspektywie mam zamiar ruszyć z kilkoma projektami (coachingi, stream etc).
@polik95: w sumie jakbym dostał call tego overbeta na turnie to bym grał x/f, ale koleś chyba uznał, że Piero Hace to randomowy fish z nl pięć tysięcy xD
@Matjastbg: Dziś w korpo to oczywiście bajka, ale uwierzcie mi, że w wielu mniejszych firmach to by się mogło zdarzyć naprawdę.
Parę lat temu w takiej pracowałem. Moje pojęcie o prawdziwym IT jest zerowe, jednak byłem jedynym młodym facetem w firmie zdominowanej przez kobiety, lub starszych gości, z których nikt nie miał pojęcia, jak w ogóle działają komputery. Pisali dokumenty w wordzie i excelu, wysyłali maile i na tym się ich umiejętności kończyły. A ja nieopatrznie zacząłem pomagać w różnych pierdołach i poszła fama, że się ZNAM...
K---a, jaki to był dramat! Na dokładnie tej samej zasadzie jak w tej paście chodziłem i losowo wykonywałem różne operacje, tu restart, tam reinstalacja itd. Zazwyczaj działało. Ba, firma miała maleńką serwerownię i tam też w końcu musiałem zawitać ze swoimi magicznymi umiejętnościami. Czyli ich brakiem. Tak się jednak złożyło, że metodą prób i błędów udawało mi się zwykle dojść do rozwiązania. Paru rzeczy też się przy okazji
Mirasy - podzielę się z Wami żenującą historyjką z mojego życia. Jako że niedawno w moim mieście otworzono nowy sklep IKEA - postanowiłem zabrać rodzinkę na zakupy (aby wyposażyć pokoje mojej dziatwy szkolnej). Była to nasza pierwsza wizyta w sklepie tej sieci Wcześniej zapoznaliśmy z pięknym, obszernym katalogiem, pojechaliśmy mocno napaleni. Dzieciaki gotowe na przygodę życia, żona podekscytowana (ja też - a co?). No, dojechaliśmy na miejsce - wbijamy na pięto, wózek, gówniaki do wózka, jeden luzem, i na zakupy.
Gdzie ta k*rwa? Wbiegł do kasyna mężczyzna krzycząc na cały głos - Gdzie ta k**wa się pytam? Tu jesteś szmato! – wrzeszczy do gościa na ruletce – Oddawaj moje pieniądze!
Galadria postanowiła nieco opowiedzieć o pracy krupierki. Przy okazji podrzuca kilka ciekawych historyjek ( ͡°͜ʖ͡°) Do poczytania tutaj
Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. Jeden z labradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega mówi do drugiego: - Może wejdziemy na piwko? - Nie wpuszczą nas przecież z psami. - Nie marudź, rób to co ja. Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana: - Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami
#p---r
źródło: comment_x4uuKr3y1XjfeWIn9Zsr9nruoHPmY2hq.jpg
Pobierz