Plowox
Powoli otworzyłem drzwi do piwnicy państwa J niczego się nie spodziewając. Oddział FBI w ciszy szedł za mną, kierując swoją broń w mrok rzeczonego pomieszczenia. Powoli weszliśmy do środka. Schody były stare, głośno skrzypiały pod naporem uzbrojonych mężczyzn. Światła ich latarek błądziły po ścianach w poszukiwaniu sprawcy. Nagle coś zauważyli. Odwróciło głowę odskoczyło. Ruszyliśmy w pościg. Wokół panowała nieprzenikniona ciemność. Biegliśmy długo straciliśmy poczucie czasu. Wtedy uświadomiłem sobie że oddział zniknął. Rozejrzałem
- Cronox