I tak oto przygoda kończy się powodzeniem (。◕‿‿◕。). 6 dni drogi, ponad 3000km, ile stopów było nie pamiętam. Start był z Wrocławia. Właśnie siedzę w busie do Órgivy (dostać się tam stopem jest ciężko uwierzcie) a potem spacerek 3km. Hiszpania jest piękna, inne kraje przy niej to p------i.
Mimo bycia trochę introwertykiem, przegrywem bez życia (bo prawie całe w komputerze spędziłem) udowodniłem sobie że mogę
Mimo bycia trochę introwertykiem, przegrywem bez życia (bo prawie całe w komputerze spędziłem) udowodniłem sobie że mogę



Dawka okolo 250 bo speniałem jak mi koles powiedzial niewyraznie coś w stylu 280.
Ciekawe doznania, drzewa bardzo ładnie wyglądały falowały,jakby rosły ciągle. Kwas w górach to jest coś. Śmiesznie troche było jak zamknąłem oczy i widziałem c--j wie dlaczego przeróbki z pepe the frog z domieszką jakiś teori spiskowych XD o jakich się papieżowi nie śniło. Tyle było tego że ciężko to spamiętać, ale ogólnie to polecam tu