Mireczki mam pytanie... W pon byłem na rozmowę o pracę o koleś mówił, że w środę będą dzwonić bez względu na wynik (że szanują nasz czas i nawet jak nie zatrudnia to o tym poinformuja). Mamy dzisiaj piątek u cisza. Wiem, że koleś od rekrutacji był zalatany bo samo co wrócił po urlopie i sam mi mówił, że bardzo dużo roboty mu się nazbierało, a rekrutacja wyszła w trakcie to już w
@mobilisinmobile: Ahhhh, argumentacja typu "on na pewno był...". Wybacz, mało rzetelne to. Nie chce mówić, że jest krystalicznie czysty itp, jest kontrowersyjny, ale tego brakowało na scenie, wbił się w to i utrzymuje wizerunek.
@mobilisinmobile: Trochę nie rozumiem z kolei tego, do czego Ty się przypieprzasz. Koleś pisze swoją opinię, na swój kontrowersyjny sposób lekko satyryczną, a Ty analizujesz historię ojca Wojewódzkiego. Różnica w stosunkach ojciec-dziecko między nimi jest taka, że Wojewódzki nie wykorzystał w żaden sposób pozycji ojca do zaistnienia. Wg Ciebie jeśli rodzice coś spier**lą, to dziecko ma już przypisaną ich łatkę?
18+
Zawiera treści 18+
Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.