Ślub w sobotę, jeszcze w piątek 27 stopni i słonecznie, a następnego dnia 13 i deszcz. Świetnie. Nie dość że pogoda załamuje to jeszcze z dnia na dzień wykruszają się kolejni goście z przeróżnymi pretekstami.. termin na 3 tygodnie przed, a potem kilka dni przed weselem dostaje się telefony, że jednak nie przyjdą. Pierwszy taniec też porażka, wszystkie piosenki oklepane pod hasłem w yt pierwszy taniec to 4 tytuły w kółko te
Kor-ski via Android
