Jak ja chciałbym się urodzić w latach 70 lub 80 w USA. Od najmłodszych lat miałbym dobrych ziomków, dołączyłbym do gangu, żyłbym ulicznym życiem i w wieku 15 lat zginąłbym w wojnie gangów, dostając kulke w łeb. To byłoby piękne.
Ale niestety muszę się męczyć w marnej polsce żeby żyć.
#przegryw
Każdy ma jakieś marzenia, ja na przykład marzę o śmierci.