Hehehetman via Wykop
@piotr-kopka: liczysz, czyli nie skończyłeś. I brzmi jakbyś sam to robił.

Mamy dwie wiadomości: dobrą i złą. Zła: nie działa. Dobra: mamy w Polsce unikalny reaktor badawczy do produkcji radiofarmaceutyków! taką parafrazą jednego z odcinków Kapitana Bomby można rozpocząć historię polskiego reaktora MARIA.
z
TL;DR: powodem nieuzyskania przez NCBJ nowej licencji dla reaktora MARIA jest spór prawny (czy raczej: prawno-techniczny) z dozorem jądrowym, którego dało się uniknąć, gdyż przepisy będące jego zarzewiem znane są od lat. Można było więc zawczasu podjąć działania w kierunku dostosowania się do nich.
zWykop.pl
Primo - "obliczenia były robione niedawno, a nie za komuny", "kiedyś prawo nie wymagało"
Obecne strefy i dystanse planowania awaryjnego zostały wprowadzone względnie niedawno, ale tego typu obliczenia miały już swój status prawny w ustawie Prawo atomowe z 1986. Wiem, że można krzyknąć, że to całkiem co innego, no ale proszę, to co się zmieniało, a właściwie ewoluowało to zalecenia, wytyczne i