Zacząłem czytać jakieś gównoporady i każda kończyła się ideą: WYJDŹ DO LUDZI. Zreflektowałem i pomyślałem: spox. Zadzwoniłem do starego kumpla co z nim czasem wódkę piję i się ustawiliśmy na piwo w jego okolicy: Ja sam i on z dziewczyną. Spotykamy się w ustalonym miejscu, po 3 piwkach chcemy zmienić miejsce. Po drodze spotykamy paczkę ludzi, z czego większość to wspólni znajomi. Była tam ona, randomowa dziewczyna o figurze bałwana, masie jakiejś
( ͡° ͜ʖ ͡°)