Dobra powiem wam prawde objawiona bo widze wiekszosc was tego nie rozumie. Leclerc nie popsul okrazenia Pereza tylko to Perez sobie je sam popsul. Od razu widac, ze cwaniak byl przekonany, ze Lec zjedzie od razu do pit dlatego tak blisko za nim jechal zeby sie podciagnac na ostatniej prostej i zyskac czas. Sam sobie winny bo mogl zostawic sobie wiecej miejsca i nie wzial pod uwage, ze Ferrari to debile i
No fajnie fajnie, ale czy ktoś docenił to, że mimo przeciwności losu, wszystkich ludzi, którzy stanęli przeciwko niemu, Danielowi Ricciardo udało się pokonać Latifiego i stanąć na przedostatnim miejscu? #f1
#f1
źródło: comment_1669897077EiOqYVodn8Jz6LHyb1ZpE2.jpg
Pobierz