@polewej: Panie tego kwiatu pół światu, ale jesteś pierwszy, więc podyskutujmy:)
1. Czy w Twoim przypadku odrzucenie religii jest kwestią takiego wychowania, przedłużenia młodzieńczego buntu (nie chodzę do kościoła bo nie/bo starzy mi kazali), coś Cię zraziło do wiary, czy też wynikiem dłuższych przemyśleń?
2. Czy Twój ateizm to pełen ateizm z całkowitym zaprzeczeniem istnienia boga, czy masz w sobie lekką nutę
1.Raczej wynikiem dłuższych przemyśleń i zdobywaniu wiedzy na temat świata, religii i ogólnie biblii. Rodzina nie jest jakoś bardzo wierząca, natomiast święta zawsze były w domu obchodzone w sposób raczej taki.. Po prostu siąść, najeść się i być dla siebie miłym.
2. Sądzę, że pełen ateizm jeżeli mówimy o bogu jako o sile wyższej takiej jak przedstawia go biblia czy inna wiara monoteistyczna. Ale jeżeli chodzi o ludzi, to uważam,
To wszystko tak sobie powstało, żeby za jakiś czas zniknąć i ślad po tym nie zostanie. Miłość, dobro - to wszystko przypadek. Prawda, że pokrzepiające?
1.Z czego wynika Twoje przekonanie o braku siły wyższej ?
2. Dlaczego takiej siły nie ma ?
3. Większość ludzkości od zarania świata uznaje siłę wyższą , dzięki temu jesteśmy tacy jak jesteśmy, czy nie sądzisz że postawa kontra do wypracowanej od lat praktyki jest błędna ?
1. Jeżeli chodzi Ci o "boga" to po prostu. Jeżeli uważam coś za głupie, nieudokumentowane i nie czuję tego to to neguję.
2. Siła wyższa - tu może się kryć wiele pojęć. Ale jeżeli mówimy o bogu to dlatego, iż biblia jest tylko książką. To tak gdybym miała zapytać dlaczego nie ma smoków... No bo nie ma. Po prostu.
1. Z tego samego powodu dla którego nie ma jednorożców.
2. Jaki wpływ? Dla tych naprawdę wierzących? Chyba podporządkowanie się pewnej sferze życia. Czasami też może ogłupia. Ludzie mają na tacy wszystko podane w czymś o uważają za oczywistość i nie zastanawiają się nad danym
Komentarze (14)
najlepsze
1. Czy w Twoim przypadku odrzucenie religii jest kwestią takiego wychowania, przedłużenia młodzieńczego buntu (nie chodzę do kościoła bo nie/bo starzy mi kazali), coś Cię zraziło do wiary, czy też wynikiem dłuższych przemyśleń?
2. Czy Twój ateizm to pełen ateizm z całkowitym zaprzeczeniem istnienia boga, czy masz w sobie lekką nutę
1.Raczej wynikiem dłuższych przemyśleń i zdobywaniu wiedzy na temat świata, religii i ogólnie biblii. Rodzina nie jest jakoś bardzo wierząca, natomiast święta zawsze były w domu obchodzone w sposób raczej taki.. Po prostu siąść, najeść się i być dla siebie miłym.
2. Sądzę, że pełen ateizm jeżeli mówimy o bogu jako o sile wyższej takiej jak przedstawia go biblia czy inna wiara monoteistyczna. Ale jeżeli chodzi o ludzi, to uważam,
Nie chcę bo to zabrzmiało jakoś wyniośle, ale tak.
Jest tylko ludzka psychika odpowiedzialna za różne wizje itp.
To wszystko tak sobie powstało, żeby za jakiś czas zniknąć i ślad po tym nie zostanie. Miłość, dobro - to wszystko przypadek. Prawda, że pokrzepiające?
Życie? Nie wiem. Ale nie szukam odpowiedzi w religii.
Możliwe, kwiatki też tak sobie rosną żeby później zwiędnąć, czyż
2. Dlaczego takiej siły nie ma ?
3. Większość ludzkości od zarania świata uznaje siłę wyższą , dzięki temu jesteśmy tacy jak jesteśmy, czy nie sądzisz że postawa kontra do wypracowanej od lat praktyki jest błędna ?
1. Jeżeli chodzi Ci o "boga" to po prostu. Jeżeli uważam coś za głupie, nieudokumentowane i nie czuję tego to to neguję.
2. Siła wyższa - tu może się kryć wiele pojęć. Ale jeżeli mówimy o bogu to dlatego, iż biblia jest tylko książką. To tak gdybym miała zapytać dlaczego nie ma smoków... No bo nie ma. Po prostu.
3. Siłą wyższą jest dla mnie np. miłość. Coś co
1. Dlaczego Boga nie ma?
2. Jaki wpływ na ludzi ma twoim zdaniem wiara?
1. Z tego samego powodu dla którego nie ma jednorożców.
2. Jaki wpływ? Dla tych naprawdę wierzących? Chyba podporządkowanie się pewnej sferze życia. Czasami też może ogłupia. Ludzie mają na tacy wszystko podane w czymś o uważają za oczywistość i nie zastanawiają się nad danym