#rozetkakot

Tak się dzis przyglądam mojemu kociemu dziecku i nagle stwierdziłam że niepostrzeżenie przeszła mi z grupy maluszków do gupy starszako-pierwszaków. Za chwile lata naste i trzeba będzie chętne kocury ze scierą odganiać ;)

I porcja sweet foci

filmiki na youtubie dla najwiernieszych fanów będą wieczorkiem jak zakupie nową kartę do interneta
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#1687 #rozetkakot

Kotek dzis szczesliwy. Na obiad byly rybki różne. Gdybym dała jej całosc, rybich odpadków, miałaby żarcia więcej niż sama waży. Ale i tak najadla się do wypęku, siedzi teraz na kanapie i się dostojnie liże ;)
  • 213
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#1690 #rozetkakot

Stopień nasycenia mieszkania piłeczkami osiągnął wreszcie stopień porównywalny do roztworu nasyconego. Wprawdzie czwarta kolejna piłeczka zaginęła natychmiast po przyniesieniu w labiryncie osobistych kocich czarnych dziurek. Ale chwilę potem znalazł się mały ziemniaczek ukradziony mi jakis tydzień temu, podczas przygotowań do obiadu.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mówiłem, żeby tego kota zabrać do psy... ;) . Nie, nie do psów. Żartuję oczywiście :D , nie potraktuj tego jako uszczypliwość :) . Pozdrawiam Małgosiu Ciebie i tego tygryska ;) .
  • Odpowiedz
#1704 #rozetkakot

Moja maleńka po raz kolejny kompulsywnie mamla się po własnej siersci, jakby szukała cycka. Mlaskając przy tym. A jak próbuję ja przytrzymać to dostaje histerii. Słowo daję, ze nie jest glodna i nie ma żadnch pchełek.

Kurcze trafił mi się kot z chorobą sierocą!

.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#1719 #rozetkakot

Akcja nasycania domu piłeczkami rozpoczęta.

Zakupiona dzis ok 19 piłeczka wsiąkła po 5 minutach. Jutro nabędę kolejną, zmierzymy czas znikania ;)

Kiedys czytałam, ze razem z kotem instaluja się w domu przenosne czarne dziury. To najwyraźniej musi byc prawda
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja już nie mogę, buuuuuuuuuuuuuuu

Przecież nie będę chodzic w dzinsach w ten upał, niech ten kot przestanie robic sobie drabinkę z moich nóg!!!

Wyglądam jakbym się przedzierała przez krzaki jeżynowe

#rozetkakot
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, no ofence, ale na miejsce wsród popularnych tagów trzeba jakos zapracować :P

#rozetkakot

Jem sobie dzis pokolacyjnego melona, a tu mi sie cos wspina po nodze, a potem wgryza w miąższ!!! Mało tego, za chwilę to cos, zaczyna normalnie, formalnie wpieprzać mojego owoca! WTF na dodatek mrucząc z zadowolenia!

Chyba
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rozetkakot i #kociamama

boziuboziu, kot nie chce się na balkonie pokazac i ucieka do domu --> na balkonie po przeciwnej stronie histeria trzylatka... nie wiem czy mam miec wyrzuty sumienia, czy odstrzelić gówniarza ( z łuku, zeby nie narobić huku)

... a kou wcale się nie dziwie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja bym zabrał kota do psychiatry. Na pewno jest chory na balkonofobię. To trzeba leczyć. ;)

Jednocześnie poszedłbym do matki tego trzylatka z naprzeciwka, bo chłopak wygląda na chorego na ADHD, a tu koniecznej jest leczenie od małego addrallem (nie ważne, ze to czysta a--------a). ;)

A tak na serio to witaj miła dziewczynko i opowiadaj to cool story. Co się stało się?
  • Odpowiedz
Czy na sali jest jakis felinolog? Co w tych rybach jest takiego, żę koty aż tak za nimi szaleją? Az specjalnie kupiłam paczke whiskasa, żeby mi nie przeszkała, guzik. Na razie jest za mała, zeby doskoczyc do mojego słynnego zlewu, ale co będzie później? Już się boję.

#rozetkakot #kociamama
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thunderdome: "sierściuchy na wsi"

To jest właśnie różnica. Sierściuchy na wsi żyją prawie jak dzikie koty, przychodzą do domu na jedzenie jak sobie nic nie upolują i spać w ciepłym i suchym miejscu. A takie "zdrowe kocie diety" są dla kotów, które większość czasu (albo cały czas, jak moja kotka) spędzają w domu i nie mają kontaktu z alergenami, bakteriami, etc, przez co nie uodparniają się tak jak
  • Odpowiedz
#rozetkakot

Znowu, jak co wieczór pod tarasem stanął ten gruby ktos w swojej hałasującej, dzwoniacej i grającej kocią muzykę budzie. Te człowieki nie mają żadnej litosci dla malutkiego kotka, który boi się kazdego głosniejszego dzwięku. Dzis jednak mama porozmawiała z nim chwilkę a zaraz potem w koszykową windą do nieba wjechało tutaj to dziwne mleko... takie zimnee... i dooooobreeee

#kociamama

nasze pierwsze wspólne lody
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach