@LucaPuccini: Przyszedł dzięcioł zimą i porozwalał ule. Porobił wielkie dziury w korpusach i pszczoły się osypały. Ewentualnie mógł to być somsiad.

Jako że nie mieszkałem wtedy na wsi i musiałem do pszczółek często, dojeżdżać to zdecydowałem się na zawieszenie tej przygody. Chociaż nadal regularnie mi bzyczą po głowie
  • Odpowiedz
Ehhh... Robienie własnego ula, nie mając żadnego doświadczenia w pszczeleniu, niesie za sobą pewne ryzyko. Np takie, że przestrzeń między ramkami dolnego korpusu a górnego korpusu, będzie zbyt duża, i pszczoły stracą przynależność. Próbowałem je zagonić do góry na różne sposoby. Dawałem tam rameczki z miodem (to go zniosły na dół) dawałem i rameczki z czerwiem (to część wróciła na dół, a część została sobie hodować matkę ratunkową na tym czerwiu). Jest
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Barcol: kierowałem się doświadczeniem innych i dlatego takie wybrałem. Ule jednościenne stosowane są powszechnie w Kanadzie i to mnie ostatecznie przekonało :).
  • Odpowiedz
Przegląd kolejny, tym razem z miłym zaskoczeniem:

Ul pierwszy(złapana rójka, chyba buckfast): te trolle nadal nie chcą mojej węzy, ale przynajmniej na ich dzikiej zabudowie pojawił się czerw zasklepiony. Nie wiem w jaki sposób je zmusić do przejścia na ramki, chyba nie będą zimować na swojej zabudowie? D: Podczas obracania powałki do której te ich plasterki są przyklejone, jeden odpadł. Notatka zrobiona: dzika zabudowa trzyma się tragicznie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Udało mi się wrócić dzisiaj do domu na parę godzin, więc pobiegłem czym prędzej zobaczyć co u moich pszczółek, i wydaje mi się, że nie jest najlepiej...

Ul pierwszy: nie ma czerwiu. tak totalnie, nic. Za to jest pełno trutni, po prostu ogrom tych wielkich skubańców. Ale ogólnie od pszczoły gęsto i praca wydaje się cały czas mieć miejsce. Miód w co trzeciej (na oko) ramce w gnieździe i w większości ramek miodni.

Ul
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasiekabarcola #pszczelarstwo

Spodziewałem się, że nie od samego początku będzie super, więc pierwsza przeżyta rojka nie jest dla mnie jakimś załamaniem ;-) W zasadzie to nie przeżyta, bo akurat nie było mnie w okolicy, przybyłem już na zobaczenie strat. Matka z opalitkiem wyleciała, więc teraz szukanie nowej nie będzie takie proste (dopóki jej nie oznakuje).
Przykro mi jedynie, że mimo dużej liczby pomocy ze strony kolegów pszczelarzy z Mikrobloga,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Barcol:
Nigdy nie słyszałem o wodzie w odkładzie, ale jeśli chcesz kombinować to...
Wez pędzelek i kubek z wodą, wyjmij jedną ramkę z nakropem i "pomaluj ją wodą". Zwiększysz w ten sposób zawartość wody w nim, pszczoły będą musiały go jeszcze przerobić czyli chcąc nie chcąc "napiją się".

A co do odkładów, to przeważnie jak robi się odkład to wywozi się go w miejsce oddalone od pasieki macierzystej o co
  • Odpowiedz
@Barcol: A i jeszcze jedna wątpliwość/sprawa(?) do rozważenia - jeśli nie wiesz w jakim wieku jest matecznik to go nie przekładaj, nie dotykaj, nie przesuwaj ramki na której jest, nie stukaj w ul, bo jeśli trafisz na histolizę matki to ją trafi szlag.

Wg mnie bezpieczniej byłoby to zaizolować (mam na myśli izolator ramkowy, nie klateczkę) i przy okazji łatwiej taką znaleźć i oznakować ;)
  • Odpowiedz
#pasiekabarcola odcinek 4.
tl;dr na dole

Zawiodłem kumpli @RoBee oraz @Musiek_ nie dostarczając zdjęć "ciemnego płynu" ale sytuacja opanowana ponieważ to najprawdopodobniej miód, albo jakiś nektar, a nie coś groźnego :)
Próbując zdjąć półkorpus (który dołożyłem pszczołom, żeby miały gdzie wychowywać kolejne pokolenia), odkryłem, że nie idzie to zbyt łatwo. Od razu pomyślałem o tym słynnym kicie pszczelim, który chętnie idzie w różne dziury i szczeliny, więc podwadziłem dłutkiem,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Barcol proponuję półkorpus nad przegonkę a poniżej oba pełne korpusy, pozrywaj mateczniki, żeby Ci się nie wyroiły ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Przegląd odbyty.
Pełno ich tam w tym ulu :D Podkarmiaczkę wyczyściły do sucha, mam nadzieję że kilogram cukru to tak na rozwój w sam raz, skoro już się robi ciepło i ładnie. Matki poprzednim razem nie zrzuciłem, skoro była :)
Pszczółki były spokojne i skupione na pracy a nie na atakowaniu mnie, więc poszło przyjemnie.
Jedna ramka którą dostałem jest w średnim stanie ale to ramka gniazdowa, nie chce jej wymieniać bo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dokupiłem podkarmiaczkę, i od razu ją zamontowałem (wraz z syropem cukrowym oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°))
Z początku się wahałem czy nie dać jej na zewnątrz, na przykład na daszek ula, ale zaczytałem, że lepiej im dać na powałkę nawet i cały wolny korpus i w nim ją umieścić (wyjmując z powałki pajączek). Wcześniej dołożyłem im półkorpus z węzą nad korpus z gniazdem. Pod powałką umieściłem kratę odgrodową,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Barcol Powinno być spoko. Mogą niechętnie pobierać z podkarmiaczki zanim zagospodarują ten półkorpus. Dlaczego poszerzasz gniazdo tym półkorpusem? Wprowadzasz sobie niepotrzebne zamieszanie z dwoma rozmiarami ramek. Trzeba było wystawić pełny i najwyżej mniejszą ilość ramek. Półkorpusy są dobre na jakieś nieduże pożytki.
  • Odpowiedz
  • 2
Myślałem, że dwa korpusy na rodnie to trochę dużo :P Nie jest tak?


@Barcol: Wiesz, to wszystko zależy od rasy, ale większość młodych matek nie ma problemu z zagospodarowaniem dwóch korpusów wielkopolskich. Jest to IMHO optymalna ilość do myślenia o jakiejś poważniejszej produkcji miodu. Ale tu dochodzi kwestia pożytków. Jeżeli masz ich niewiele, to utrzymanie takiej ilości pszczół bez zajęcia w ryzach, będzie bardzo dużym wyzwaniem dla takiego początkującego pszczelarza.
  • Odpowiedz
Pierwsza rodzina zakupiona! :D Teraz trzymajcie kciuki żebym im krzywdy nie zrobił...
Celem uniknięcia zadam parę pytań :)
1.Czy to prawda że powinienem je podkarmiać na wiosnę? Właśnie gotuję pół litra syropu cukru z wodą (1:1), zaraz go wleje do słoika, podziurkuję nakrętkę i wsadzę w miejsce pajączka.
ad1.Czy muszę to robić codziennie?
2.Jak oceniać kiedy dodawać kolejne korpusy i czy dawać do nich kratę odgrodową? Póki co mam jeden korpus a w nim 8 zasiedlonych
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pierwsza misja zakończona.

Straty: przynajmniej 1 pszczółka (Przepraszam, niechcący ( ͡° ʖ̯ ͡°) mam nadzieję że nie byłaś matką)

Obrażenia: 0 (aczkolwiek wzmocnienie okolic moich kostek wykonane z opakowania po pizzy Giuseppe nie wytrzymało nawet fazy
  • Odpowiedz