Dalsza część feelsów, dużo wątpliwości i trochę radości.
Wcześniej:
Impreza po akceptacji zaproszenia weselnego, poszliśmy my i 2 kolegów. Spoko bawka, jeden stulej się zwinął wcześniej, drugi kumpel zaliczył zgona, a ja z Agatą na powrocie jeszcze na piwko chwilę porozmawiać. Było bardzo sympatycznie. Przytulańce, buziak w policzek i pojechała taksą. No to mi się już u-----o w bańce że tak to ona, ta jedyna.
@sheep17: P-----l laskę, bo to tylko strata czasu. Zachowuje się coś w stylu. "O, mój Mireczek kochany i w ogóle, ale hihi, hoho pobawię się sobie. On z pewnością się nie dowie! Będę miała koło ratunkowe jak jakiś mnie okłamie/zdradzi itd.". Serio, tak to wygląda. Jak pisałeś jesteś mocnym 7,5/10 z tego co pamiętam więc cmon.
Mirasy oto historia morza feelsów, trochę przegrywu, trochę wygrywu, gorzkiezale i trustory. Muszę to z siebie wyrzucić i chętnie poznam zdanie osób postronnych.
Wcześniej:
Impreza po akceptacji zaproszenia weselnego, poszliśmy my i 2 kolegów. Spoko bawka, jeden stulej się zwinął wcześniej, drugi kumpel zaliczył zgona, a ja z Agatą na powrocie jeszcze na piwko chwilę porozmawiać. Było bardzo sympatycznie. Przytulańce, buziak w policzek i pojechała taksą. No to mi się już u-----o w bańce że tak to ona, ta jedyna.
Przynajmniej tydzień nie muszę czekać. ^ ^