Wczoraj znajomy opowiadał mi, że koło budowy na której pracuje kręci sie jakiś starszy dziadek. Codziennie "spaceruje" sobie z 20 kółek wokół danego sektora.

Wreszcie któregoś dnia podbił do kolesia i spytał się czy nie mają jakiegoś tam kleju bo chciał w domu jakieś dziury załatać, i mu potrzebne jest tego kleju tak na dwie kielonki nie więcej. Znajomy poszedł do składziku, nabrał jakieś mikropudełeczko tego kleju i dał facetowi.

Nie minęło
Dla tego faceta. nie. Dla kolesia jak najbardziej :D


@CreativePL: który to facet, a który to koleś, bo nie jestem pewien komu się opłacało?( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz