Znowu tu piszę, choć nie powinienem, ale muszę się czasem wygadać.
Jutro 6 psychoterapia, a ja z tygodnia na tydzień czuję się coraz gorzej. To tak ma działać? :P Zawsze podchodziłem z dystansem do psychologów i póki co, wszystko przebiega tak, jak to sobie wyobrażałem. Opowiadam o swoim życiu i słyszę dokładnie te wnioski, do których już dawno doszedłem. W dalszym ciągu, te spotkania są najjaśniejszym punktem w moim życiu, bo gdzieś
Jutro 6 psychoterapia, a ja z tygodnia na tydzień czuję się coraz gorzej. To tak ma działać? :P Zawsze podchodziłem z dystansem do psychologów i póki co, wszystko przebiega tak, jak to sobie wyobrażałem. Opowiadam o swoim życiu i słyszę dokładnie te wnioski, do których już dawno doszedłem. W dalszym ciągu, te spotkania są najjaśniejszym punktem w moim życiu, bo gdzieś
Teraz: JEB! 26lat, brak przyjaciół, znajomych, kobiety. SSRI od roku, od 2 miesięcy psychoterapia. Moje życie to kołowrotek domu i pracy. Mam różne problemy: brak pewności siebie, brak wiary w siebie, problem z określeniem drogi którą mógłbym podążać, poczucie, że nie pasuję do społeczeństwa, uciążliwe myśli o mojej sytuacji
@zpord: Nie liczę na zmianę w ciągu kilku chwil. Jeśli chodzi o jakieś wydarzenia, to jest to
Generalnie przyznałbym Ci rację. ALE... Jeśli chcę prowadzić w