Miraski, Na wstępie chciałabym wam podziękować za ogromny odzew i pomoc. Sprawy potoczyły się lepiej niż śmiałabym przypuszczać.Ale od początku- wczoraj, gdy tylko zobaczyłam samochód wiedziałam, że była to sprawa pługu bądź śmieciarki, co zresztą wielu z was też mi to sugerowało. Sprawdziłam harmonogram wywozu śmieci i okazało się, że śmieciarka jeździ w poniedziałki i w czwartki, więc ta opcja odpada. Zadzwoniłam zatem do zarządu dróg miejskich informując, że ich pług, który
I tutaj duży ukłon stronę firmy, że nie próbowali się wymigać tylko od razu przyznali mi rację
@prudentia: Bo od tego mają OC. Takich szkód pewnie są dziesiątki w sezonie, więc po co drzeć kopie o te kilka tysięcy złotych, które zapłaci i tak ubezpieczyciel?
@prudentia: Pewnie żona kierowcy nie nadąża z gotowaniem bigosu na uspokojenie, bo jakiś różowy śmie śmieć że ON mógł zarysować jej auto. On pewnie dostał prawko jak Ciebie nie było na świecie i to pewnie wina twojego nieprawidłowego parkowania ( ͡°͜ʖ͡°)
@veranoo: Ja już czułem, że tak będzie gdy jakiś czas temu (jeszcze przed aferą) zapytałem autora strimi na wykopie jakiej technologii używa na front-endzie (pytałem o front-end stack). Odpisał, że JS. To już był sygnał, że pytanie nie zostało zrozumiane.
Ten moment, gdy sprzątaczka po zmyciu podłóg w biurze zostawiła na tablicy informacje "Ajax się kończy", a programiści zaczynają dokształcać się o socketach.
Na wstępie chciałabym wam podziękować za ogromny odzew i pomoc. Sprawy potoczyły się lepiej niż śmiałabym przypuszczać.Ale od początku- wczoraj, gdy tylko zobaczyłam samochód wiedziałam, że była to sprawa pługu bądź śmieciarki, co zresztą wielu z was też mi to sugerowało. Sprawdziłam harmonogram wywozu śmieci i okazało się, że śmieciarka jeździ w poniedziałki i w czwartki, więc ta opcja odpada. Zadzwoniłam zatem do zarządu dróg miejskich informując, że ich pług, który
źródło: comment_gAxmGJ7dIPf8O7yyAuKyxmXiNIWLBJfd.jpg
Pobierz@prudentia: Bo od tego mają OC. Takich szkód pewnie są dziesiątki w sezonie, więc po co drzeć kopie o te kilka tysięcy złotych, które zapłaci i tak ubezpieczyciel?
Dobrze, że tak to się zakończyło. :)