#tinder Śledzę sobie ten wątek od jakiegoś czasu i doszedłem do wniosku, że nadszedł czas podzielic się spostrzeżeniami. Generalnie nie jest to żaden bait ani prowokacja zielonki, ot takie luzne wnioski ;)
Zacząłem z tinderem już spory kawałek czasu temu. Początek klasyczny - kilka tzw. "fajnych" zdjęć, coś tam o sobie w opisie i jedziemy... "O kurde, ile tu jest ślicznych lasek...i wszystkie wolne! Na pewno jakąś znajdę!". Tylko, że to trochę
Śledzę sobie ten wątek od jakiegoś czasu i doszedłem do wniosku, że nadszedł czas podzielic się spostrzeżeniami. Generalnie nie jest to żaden bait ani prowokacja zielonki, ot takie luzne wnioski ;)
Zacząłem z tinderem już spory kawałek czasu temu. Początek klasyczny - kilka tzw. "fajnych" zdjęć, coś tam o sobie w opisie i jedziemy... "O kurde, ile tu jest ślicznych lasek...i wszystkie wolne! Na pewno jakąś znajdę!". Tylko, że to trochę