Niech mnie coś strzeli. Jestem z nią prawie 4 lata. Mieliśmy wzloty i upadki, ale zawsze było to "coś'. Od długiego czasu tego nie ma. Ja chcę wyprowadzić się z domu i wynająć mieszkanie (zarabiam już nienajgorzej), a ona pomimo tego że dostaje kupę pieniędzy od rodziców i ma spore oszczędności woli zostać.
Widzimy się max raz w tygodniu, pomijam sytuacje kiedy odbieram ją raz na kiedyś w pracy (ona
@iksdede32: Jeśli nie macie wobec siebie żadnych poważniejszych zobowiązań (kredyt, dziecko, małżeństwo itd.) to co Cię powstrzymuje? Szantaż emocjonalny z jej strony to kiepskie zagranie - jeśli laska pracuje w knajpie to raczej jest odporna psychicznie. A tu najwyraźniej jest coś mocno nie tak. Szkoda marnować życia na ratowanie czegoś, czego nie ma.
Niech mnie coś strzeli. Jestem z nią prawie 4 lata. Mieliśmy wzloty i upadki, ale zawsze było to "coś'.
Od długiego czasu tego nie ma. Ja chcę wyprowadzić się z domu i wynająć mieszkanie (zarabiam już nienajgorzej), a ona pomimo tego że dostaje kupę pieniędzy od rodziców i ma spore oszczędności woli zostać.
Widzimy się max raz w tygodniu, pomijam sytuacje kiedy odbieram ją raz na kiedyś w pracy (ona
Szantaż emocjonalny z jej strony to kiepskie zagranie - jeśli laska pracuje w knajpie to raczej jest odporna psychicznie.
A tu najwyraźniej jest coś mocno nie tak.
Szkoda marnować życia na ratowanie czegoś, czego nie ma.