Ostatnio spotyka mnie dziwna sytuacja, od jakiegoś czasu czy to na korytarzu czy w kuchni, #rozowykorposwiat, mijam / spotykam się z dziewczyną, która uśmiecha się do mnie, mówi cześć i zagaduje, w stylu "Co tam?".
Tak jakby podrywała mnie.
Nic w tym dziwnego dla mnie nie byłoby gdyby nie to, że jak chwilę z nią porozmawiałem to zacząłem się stresować i gubić język. Tak jak bym znowu był w podstawówce i
@gindix: uśmiecham się i mówię cześć ludziom, których lubię, niezależnie od płci. Boję się teraz myśleć, co oni sobie myślą, ponieważ raczej nie jestem typem człowieka uśmiechniętego non-stop, a do nich się uśmiecham ;) Kończąc żarty - tak, uśmiechanie się, mówienie cześć i zagadywanie jest normalnym zachowaniem, jeśli się kogoś lubi. LUBI, a NIE - podrywa. Wciąż nie wierzę, ale w sumie kto wie, może to realny problem.
Tak jakby podrywała mnie.
Nic w tym dziwnego dla mnie nie byłoby gdyby nie to, że jak chwilę z nią porozmawiałem to zacząłem się stresować i gubić język. Tak jak bym znowu był w podstawówce i
ty tak serio? :D
Kończąc żarty - tak, uśmiechanie się, mówienie cześć i zagadywanie jest normalnym zachowaniem, jeśli się kogoś lubi. LUBI, a NIE - podrywa. Wciąż nie wierzę, ale w sumie kto wie, może to realny problem.