#autorskie #heheszki #pasta #opowiadanie #fantasy asy #apteka Wojna. Wojna nie zmienia się nigdy W aptece wystarczył rzut oka na kolejkę wijącą się niczym chiński smok i drugi na zmęczone oczy współtowarzyszy mojej niedoli. Jednak jest tak, jak się spodziewałem. Przebrałem się szybko, przygotowałem kawę, podświadomie spodziewając się, że nawet jej nie wypiję i ruszyłem do boju. Wystarczyło nadać przez krótkofalówkę komunikat: -Przyszły posiłki, przejmuję kasę drugą. I już po chwili, odgryzając się krótkimi seriami ze służbowego 2KC-47 wyszła mi na spotkanie koleżanka. -Kasy jakimś cudem się zgadzają, karty też ok. Powodzenia, żołnierzu.
@AgentGRU: nigdy o tym nie pomyślałem. Genialne w swej prostocie. Ale kiedy pisałem mój pierwszy tekst jeszcze nie ogarniałem społeczności memiarsko-paścianej.
Gwyn
Farmaceuta i zielarz, wielki fan fantastyki i science-fiction. Poganin, chociaż dalej nie mogę się odzwyczaić od mówienie "O boże".
Wojna. Wojna nie zmienia się nigdy
W aptece wystarczył rzut oka na kolejkę wijącą się niczym chiński smok i drugi na zmęczone oczy współtowarzyszy mojej niedoli. Jednak jest tak, jak się spodziewałem. Przebrałem się szybko, przygotowałem kawę, podświadomie spodziewając się, że nawet jej nie wypiję i ruszyłem do boju. Wystarczyło nadać przez krótkofalówkę komunikat:
-Przyszły posiłki, przejmuję kasę drugą.
I już po chwili, odgryzając się krótkimi seriami ze służbowego 2KC-47 wyszła mi na spotkanie koleżanka.
-Kasy jakimś cudem się zgadzają, karty też ok. Powodzenia, żołnierzu.
@daniel-z-apteki: zmień na 21:37