
dafioski
Krzysiek Olszewski i Sebastian Ogórek to wrzucali na stronę, wiedzieli o tym wszyscy wydawcy strony głównej, szef strony głównej - czyli Majak, większość dziennikarzy Moneya, a tym bardziej rzecznik prasowy Michał Siegieda. Zarząd też wiedział, bo skąd niby wytłumaczyć przelewy na kilka milionów? Tam jest sporo dobrych i rzetelnych reporterów, tylko że skoro big data rządzi stroną główną, to trafiają tam tylko klikacze. ale nasł#!$%@?, będą kolejne materiały :)



