Aleksander Fredro - Małpa w kąpieli Rada małpa, że się śmieli, Kiedy mogła udad człeka, Widząc panią raz w kąpieli, Wlazła pod stół - cicho czeka. Pani wyszła, drzwi zamknęła; Małpa figlarz - nuż do dzieła! Wziąwszy paoski czepek ranny, Prześcieradło I zwierciadło - Szust! Do wanny. Dalej kurki kręcid żwawo! W lewo, w prawo, Z dołu, z góry, Aż się ukrop puścił z rury. Ciepło - miło - niebo - raj!
@matkop89: W sumie #!$%@? z tym, że ciężko z pracą będzie, nic innego mnie tak nie interesuje, a wybierając "przyszłościowy" kierunek, do którego nie mam wcale powołania tylko się zajebię. Będę się martwił po studiach, tymczasem jeśli serio mnie do tego ciągnie i od długiego czasu chcę na to iść to dam z siebie wszystko, żeby mi się udało, kto nie ryzykuje ten nie je. Zabrzmiałem jak gimbus-romantyk, ale nic ofensywnego
Rada małpa, że się śmieli,
Kiedy mogła udad człeka,
Widząc panią raz w kąpieli,
Wlazła pod stół - cicho czeka.
Pani wyszła, drzwi zamknęła;
Małpa figlarz - nuż do dzieła!
Wziąwszy paoski czepek ranny,
Prześcieradło
I zwierciadło -
Szust! Do wanny.
Dalej kurki kręcid żwawo!
W lewo, w prawo,
Z dołu, z góry,
Aż się ukrop puścił z rury.
Ciepło - miło - niebo - raj!