Dobra krótki rant na PZPN, z którym wiadomo co się robi -Kupujesz drogie bilety na finał pucharu Polski ( sosu tysiąca wysp czy cos takiego) przez stronę Legii, jeden dla siebie jeden dla kolegi, przychodzicie odebrać bilety - sam sposób wydawania biletów to parodia (szukanie jedneho biletu przez jakaś studentke, gdzie na kupce leży 300 biletów niealfabetycznie, gratuluje_optymalizacji.jpg) - po 10 minutach babka mówi ci że "no nie ma biletu więc prosze o pana numer
@BBananowy: Wczoraj stałem w kolejce i ludzie co kupowali przez system biletowy Legii mieli właśnie takie problemy - z dwóch czy trzech odprawili z tekstem "No nie mamy pańskiego biletu xD"