Ten uczuć gdy jeden z najlepszych ziomków "angażuje się w związek" i już nie idzie się z nim normalnie zgadać na piwko ewentualnie osiem i pośmieszkować na mieście do rana #gownowpis #gorzkiezale
@Taktobywaczasem sprobuj mu przetlumaczyc co #!$%@? chociaz pewnie nic do niego nie dotrze niestety pantofle to najgorsze co moze byc, szczególnie jeśli to twój kumpel spotkaj sie tez z nimi razem, poznaj laske moze wcale nie jest taka zaborcza a to on chce z nia jak najdluzej siedziec
@lazer: ja znam te laske dobrze, a tez nie będę się przed nim poniżał i prosił o jego przyjaźń czy coś w tym stylu. Płakać nie będę przecież, kumpli mi nie brakuje. Jak uzna że kumple są dla niego istotni to się ogarnie, jak nie no to życie, zrozumie to za jakiś czas, albo jak zerwie z dupą i ogarnie że nie ma nagle kolegów.
Oglądnąłem właśnie "Dystrykt 9" i ostatni raz takie odczucia jak po obejrzeniu tego filmu, miałem po seansie "Wyścigu z czasem" z Timberlake'iem. Film się zaczyna, widzisz w początkowych scenach jaki potencjał drzemie w samym pomyśle na fabułę, sam w głowie masz 10 zajebistych potencjalnych rozwinięć wątku, twój żołądek nie nadążą z trawieniem popcornu, oczy wlepione w monitor, to będzie to! Tymczasem im dalej w las, tym zderzenie z typowym amerykańskim shitem jest
#gownowpis #gorzkiezale
niestety pantofle to najgorsze co moze byc, szczególnie jeśli to twój kumpel
spotkaj sie tez z nimi razem, poznaj laske moze wcale nie jest taka zaborcza a to on chce z nia jak najdluzej siedziec