Idę sobie dzisiaj rano na spacer o 6, patrzę a tam facet z psem. Podchodzę bliżej, a typ bez maseczki. Kojarzę go z widzenia, pytam się go: "Bez maseczki?" A on: "J-j-j-j-ja z-z-z-z-zapomniałem". Wyciągam telefon i mowię "No to na policję". Typ od razu zbladł, usiadł na osiedlowym murku. Zaczyna mnie błagać, że zapomniał. Przekonuje, że wcale nie jest antymaseczkowym, foliarskim szurem. Łka. Policja przyjeżdza za 5 minut na sygnale. Mandat wlepiony,
Ten Wpis został usunięty